Kierpacz bez pasa

Przemysław Kierpacz, zawodnik KO Bloodline Nysa, przegrał piątkowy pojedynek. Tym samym mistrzowski pas WKN European w klasie półśredniej trafił do Stefana Meszarosa.

Gala pod nazwą “Walka o Bratysławę” wypełniła salę Mirror Grove do ostatniego miejsca. Pojedynek był bardzo emocjonujący, a zawodnicy stoczyli pięć trzy minutowych rund. Jednak sędziowie jednoznacznie wskazali na wygraną reprezentanta gospodarzy (klub Scorpio Fight Gym Nitra).

Walka była bardzo twarda i wyrównana. Od pierwszej rundy nie oszczędzaliśmy się. O wyniku w dużej mierze zadecydowała pierwsza runda, w której byłem liczony. Wtedy weszliśmy w mocne wymiany ciosów i zostałem mocno trafiony. Pozbierałem się, i przez kolejne rundy starałem się odrobić straty z pierwszej rundy, ale niestety mało zabrakło. – tak walkę skomentował Przemysław Kierpacz.

Przeciwnik mistrza Polski pochlebnie wyraził się o swoim rywalu, jednak nie krył zadowolenia z przebiegu walki i ostatecznego zwycięstwa:

Mój pojedynek był walką wieczoru. Mój rywal był twardym i dobrze przygotowanym mistrzem Polski. W pierwszej rundzie udało mi się zmusić przeciwnika do liczenia. – po walce powiedział Stefan Meszaros.

Przed młodym zawodnikiem z Nysy jeszcze wiele walk o tytuły mistrzowskie. Jakie plany na najbliższe dni ma nyski zawodnik?

Kilka dni odpoczynku i trzeba trenować dalej. Mam jedną zaplanowaną walkę na koniec września, za granicą. – mówi Przemek.

>>TUTAJ<< możecie zobaczyć naszą rozmowę z Przemkiem.

Zdjęcie i wypowiedź Stefana Meszarosa: mynitra.sme.sk

 

Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.