Jak informuje burmistrz Kordian Kolbiarz według pierwszych danych – po przeniesieniu tzw. targu bułgarskiego do miejskiej kasy wpłynęło 39 tysięcy złotych w ciągu miesiąca. Wcześniej, kiedy handel odbywał się na prywatnym terenie było to zaledwie 11 tysięcy.

Temat targu od kilku miesięcy rozgrzewa do czerwoności mieszkańców, handlujących oraz media i to nie tylko te lokalne. Głośno wokół sprawy zaczęło się robić, kiedy miasto drastycznie podniosło opłatę targową, jednocześnie wyznaczając nowe miejsca na płycie bocznej Stadionu Stali. Targowisko Miejskie chciało skusić handlujących niskimi opłatami, które wynoszą 2zł za metr kwadratowy. Początkowo chętnych było niewielu, co z biegiem czasu się zmieniło i coraz więcej osób zaczęło wystawiać swoje stanowiska.

Największą bolączką handlujących i kupujących były fatalne warunki zwłaszcza w deszczową pogodę, kiedy wszyscy tonęli w błocie. Jak informuje menadżer Targowiska – Patryk Melerski już jutro na boczną płytę trafi 150 ton tłucznia, natomiast jeśli przez najbliższe dni utrzyma się dobra pogoda to wkroczy ciężki sprzęt firmy EKOM – celem wyrównania i utwardzenia terenu.

Co ciekawe – po przeniesieniu handlu na teren, którym zarządza Gmina, wpływy z tego tytułu znacząco wzrosły. Wcześniej przychody z tego tytułu wynosiły 11 tysięcy złotych, a dziś to kwota 39 tysięcy złotych w skali miesiąca.

Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.