Jak zarobić, a się nie narobić – pytał filozoficznie Ferdynand Kiepski szukając kolejnego intratnego zajęcia. Tą drogą poszedł pewien mężczyzna z Głuchołaz, który postanowił zostać internetowym „handlarzem”.

Plan był prosty – mężczyzna założył konto na jednym z portali aukcyjnych pod fikcyjnym nazwiskiem i wystawiał sprzęt RTV oraz zabawki po czym oczekiwał na przelew za zakupiony towar. Haczyk polegał na tym, że kupujący nigdy nie doczekali się listonosza z zamówionym towarem ponieważ sprzedawca nie posiadał sprzedanych towarów, w związku z czym ich po prostu nie wysyłał. W całej mistyfikacji chodziło oczywiście o naciągnięcie na „okazyjny zakup”.

Koniec złotego interesu nastąpił, kiedy aukcję wygrała jedna z mieszkanek Głuchołaz – wówczas to funkcjonariusze błyskawicznie namierzyli oszusta. 28-latek według ustaleń Policji w ten sposób dorabiał od zeszłego roku, a w toku prowadzone śledztwa póki co udało się ustalić 20 osób, które zostały poszkodowane

Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.