Nie wie dlaczego strzelił, a poszkodowany nie ma pojęcia dlaczego to właśnie on padł celem napastnika – zbliża się finał sprawy związanej z postrzeleniem w kwietniu tego roku jednego z głuchołaskich przedsiębiorców.

Piotrowi B. który pociągnął za spust grozi teraz do 8 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna przyznał się do stawianych mu zarzutów.

Wyjaśnił, że nie wie, dlaczego strzelił. Ofiara była przypadkowo spotkanym człowiekiem. Także sam poszkodowany nie wie, dlaczego do niego strzelano

Klaudiusz Juchniewicz, szef Prokuratury Rejonowej w Prudniku – Nowa Trybuna Opolska

Kiedy przedsiębiorca został postrzelony przejechał jeszcze swoim autem, a po kilkuset metrach uderzył w płot. Następnie został przetransportowany helikopterem Lotniczego Pogotowania Ratunkowego do szpitala.Przypomnijmy, że po tamtym zdarzeniu napastnik ukrywał się w lasach. Zarządzono blokadę Głuchołaz, a na miejskich rogatkach stanęły patrole policyjne. Ponadto pobliskie tereny były przeszukiwane z helikopterów oraz z pomocą psów gończych.

Obecnie prokuratur kończy swoje śledztwo – ponadto jak podaje NTO zatrzymany został przebadany przez biegłych psychiatrów, którzy stwierdzili, że mężczyzna w trakcie oddawania strzału był poczytalny.

Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.