Czy targ grodkowski zniknie z Nysy? Takie pytanie od kilku dni rozbrzmiewa w Nysie, a handlujący już zbierają podpisy klientów pod petycją w obronie targowiska.

Kiedy płyta boczna Stadionu Stali pęka w szwach, to teren właściwy Targowiska Miejskiego i tzw. Zieleniak święcą pustkami. Stojąc z boku można zaobserwować dwa światy – setki ludzi przewijających się przez stadion, a kilka metrów obok… więcej sprzedających niż kupujących.

Pierwsze słyszę, żeby ktoś chciał likwidować „targ grodkowski” w Nysie. Chcemy uporządkować i zreorganizować płytę boczną Stadionu Stali – mówi burmistrz Kordian Kolbiarz:

Czy handlarze zostaną wykluczeni z handlu w piątek i sobotę? Niekoniecznie. Obowiązywać mają rezerwacje, podczas których na piątek i sobotę preferowani będą handlujący z „targu staroci”. Wszystkich chętnych nie da się pomieścić, co pokazały ostatnie tygodnie, kiedy handlujący rozkładali się nie tylko na płycie bocznej, ale również wokół korony płyty głównej, aż po teren kortów tenisowych.

W poniedziałek ma odbyć się kolejne spotkania burmistrza z handlującymi w celu wypracowania kompromisu.

Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.