Czy pod Nysą płyną gorące źródła?

W związku z położeniem naszego regioniu w uskoku są duże szanse na to, że pod miastem płyną gorące źródła. Przekonać się o tym chce starosta, Czesław Biłobran.

Gmina Nysa nie raz zastanawiała się nad miejską geotermią, jednak za każdym razem entuzjazm studził prezes Nyskiej Energetyki Cieplnej, Czesław Foks, tłumacząc, że prace nad wykopami mogą kosztować miliony, a woda okazać się niewystarczająco ciepła. Teraz tematem zajął się starosta, Czesław Biłobran, który liczy na to, że gorące źródła będą mieć 70 stopni.

– wyjaśnia starosta, Czesław Biłobran. Włodarz powiatu o pieniądze się nie martwi, ponieważ prace mają być przeprowadzące z funduszy państwowych. Powiat wkład będzie miał minimalny, a starosta chce także zwrócić się o wsparcie do burmistrza, Kordiana Kolbiarza.

Koszt projektu i dokumentacji to około 100 tysięcy złotych, natomiast prace wykopowe to 25 – 30 milionów złotych. Według wstępnych badań wynika, że najwięcej służ znajduje się pod Kapieliskiem Miejskim, dlatego w pobliżu tego miejsca odbędą się wykopy. Są szanse na ciepłą wodę w basenach i zasilenie sieci ciepłowniczej.

Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.