Rozmawiamy z Posłem Kamilem Bortniczukiem

I Love Nysa: ,,Poznaj swojego posła” to akcja, która zainaugurowana została w zeszłym tygodniu w naszym mieście. Na czym polega to wydarzenie?

Kamil Bortniczuk: To jest pomysł na aktywność wakacyjna posłów, gdyż tradycyjnie w sierpniu posłowie mają wakacje, a Sejm się nie spotyka. A w związku z tym, że będą to moje pierwsze wakacje jako posła, ponieważ posłem jestem dopiero od listopada, postanowiłem wykorzystać ten okres, aby po pierwsze dać się poznać możliwie szeroko mieszkańcom Opolszczyzny, a po drugie, abym ja mógł poznać mieszkańców Opolszczyzny i ich problemy. Szczególnie w tych miejscowościach, gdzie nie ma biur poselskich, gdzie ludzie mają ograniczony dostęp do posłów, i nie mogą przyjść prosić o interwencję czy podzielić się swoimi spostrzeżeniami. I do takich miejscowości, również najmniejszych, chciałbym dotrzeć.

I Love Nysa: Była już Nysa. Które teraz miejscowości poznają swojego posła?

Kamil Bortniczuk: Nysa była miejscem, gdzie zaintrygowaliśmy ten projekt w obecności premiera Jarosława Gowina, dlatego że po pierwsze Nysa jest moim matecznikiem. Pochodzę z Powiatu Nyskiego. Urodziłem się w Głuchołazach, w Nysie kilka lat mieszkałem. Jest to powiat najbliższy memu sercu. Po drugie, że jest to matecznik prawicy na Opolszczyźnie, co pokazały ostatnie wybory. Najlepszy wynik, niemalże 50 % w Powiecie Nyskim na liście Prawa i Sprawiedliwości. Samo to spotkanie nie było jeszcze elementem akcji, a próbą nagłośnienia. Powiedziałem, że taka akcja jest, podaliśmy namiary kontaktowe dla ludzi, którzy chcą mnie zaprosić do swoich miejscowości. Jest to strona internetowa, telefon i Facebook. Korzystając z obecności premiera Gowina, co zawsze budzi zainteresowanie mediów, bo chciałem, żeby jak najszerzej ta informacja do mieszkańców Opolszczyzny trafiła. Już miałem pierwszą interwencję w Powiecie Głubczyckim. Dzień później byłem w Paczkowie. W Głuchołazach czy w Nysie jestem na bieżąco, bo tutaj mam swoje biura poselskie, więc tutaj jest najmniejsza potrzeba prowadzenia takiej akcji objazdowej. W poniedziałek jesteśmy w Gminach Skoroszyce i Pakosławice. Potem od wtorku rusza Sejm, więc siłą rzeczy nie, ale od kolejnego tygodnia ruszamy z takimi stałymi objazdami. Na swoim Facebook’u informuję z kilkudniowym wyprzedzeniem o tym, gdzie będziemy. Oczywiście to gdzie jesteśmy jest wypadkową po części naszych planów wyjazdowych, bo musimy je sami nakreślić oraz tego, co piszą do nas ludzie. Jeżeli ktoś pisze, że nas zaprasza na konkretny termin, to staramy się to uwzględnić w naszym harmonogramie, a jeżeli się nie da to informujemy, że konkretnego dnia jesteśmy w danej miejscowości.

I Love Nysa: Są interwencje, ale są także sprawy, które rozwiązuje się na bieżąco. Za sprawą spotkań, w których brał Pan udział, ma zmienić się całkiem sporo, m.in. w Głuchołazach.

Kamil Bortniczuk: Mam nadzieję, że docelowo się dużo zmieni w Głuchołazach, ale rzeczywiście udało się przez te kilka miesięcy pomóc. To chociażby przyśpieszenie decyzji o remoncie koryta Białej Głuchołaskiej, czyli jednego z poważniejszych problemów w zakresie bezpieczeństwa firmy i mieszkańców, a także ochrony zdrowia, mienia i życia w kontekście powodzi, które Głuchołazy regularnie nawiedzają. Udało mi się gościć wiceprezesa zarządu krajowego Wód Polskich, czyli instytucji, która od paru lat odpowiada za wszystkie cieki wodne i zbiorniki w naszym kraju. Efekt jest taki, że wiceprezes przywiózł nam ostateczną decyzję o wykonaniu remontu koryta rzeki Białej Głuchołaskiej i jazów na praktycznie całej długości miasta za kwotę 8,5 mln złotych. Ale to nie wszystko. Był także problem z przebudową drogi krajowej. Przebudowa drogi była planowana. Rzeczywiście spore pieniądze będą w remont drogi biegnącej przez Głuchołazy do granicy z Czechami zainwestowane. Natomiast były tam problemy społeczne w zakresie przebiegu tej trasy. Była tam konieczność, do pewnego czasu, wyburzenia jednego znaczącego budynku, co budziło wątpliwości mieszkańców tego budynku. Zaburzyłoby to także krajobraz w tym zakresie. Były wątpliwości co do przebiegu mostu tymczasowego w czasie remontu jedynego mostu, który nadaje się do ruchu ciężkiego przez Głuchołazy. I to też udało się skutecznie załatwić dzięki interwencji w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Udało się doprowadzić do tego, że trasa będzie nieco inaczej wytyczona, budynek, który miał zostać wyburzony, zostanie zachowany, rondo zostanie wybudowane gdzie indziej, ruch zostanie zorganizowany trochę inaczej, a most tymczasowy powstanie w innym miejscu niż planowano. Jest bardzo duża szansa, że ten most po wykonaniu remontu nie będzie wyburzony, a zostanie przekazany gminie i wykorzystany przez gminę jako taki dodatkowy w sytuacjach awaryjnych dla samochodów, a na co dzień dla ruchu pieszo – rowerowego jako dodatkowa przeprawa.

I Love Nysa: Prowadzone są także rozmowy dotyczące Nysy na linii Ministerstwo Zdrowia a Zespół Opieki Zdrowotnej w Nysie, w których bierze Pan udział. Temat ten bardzo często przypomina dyrektor Norbert Krajczy. Czego dokładnie dotyczą te rozmowy?

Kamil Bortniczuk: Prowadzimy tych rozmów dość dużo. Służba zdrowia jest obszarem, w którym się ogólnokrajowo dużo zmienia i należałoby przypilnować, aby te tematy nie omijały także Nysy. Szczególnie, że Nysa ma bardzo dobrze funkcjonujący szpital powiatowy, z bardzo stabilnym zarządem, bo dyrektor jest dyrektorem od niemal już 30 lat. Nysa, jako największy powiat w województwie Opolskim, jako powiat najbardziej prawicowy, miała takie nieszczęście, że przez większość kadencji (do listopada) nie miała swojego posła Zjednoczonej Prawicy. Nie miała posła, któremu najbliżej do ministrów, któremu najłatwiej z nimi porozmawiać i, mówiąc wprost, coś dla regionu załatwić. Ja od listopada staram się w tych sprawach pomagać. Służba Zdrowia jest tutaj bardzo ważna. Jest kilka tematów, m.in. wsparcie dla remontu SOR’u, wsparcie dla oddziału ginekologicznego, wsparcie do przywrócenia oddziału chirurgi naczyniowej. To wszystko jest na dobrej drodze. Ale to nie jedyne tematy. Ostatnio, goszcząc wiceprezesa Wód Polskich, odwiedziliśmy Nysę. Mówiliśmy o tym, jak przywrócić ruch kołowy przez nyską tamę. Tutaj pierwszy taki ”skowronek”, to jest czasowe przywrócenie na czas Festiwalu Ognia i Wody, ale jesteśmy na dobrej drodze, aby na stałe ten ruch kołowy tam przywrócić. Braliśmy także udział w dyskusjach z Panem burmistrzem o możliwości dokończenia budowy mostu pieszo – rowerowego przy elektrowni wodnej, który jest wybudowany jak nowy, ale brakuje jednego przęsła, by połączył jeden brzeg z drugim. To też będzie zrobione. Ale najważniejszą inwestycją, która czeka w Nysie, to inwestycja w uzbrojenie strefy pod firmę Umicore. Tutaj też wiele spotkań odbyliśmy z Panem burmistrzem, m.in. w biurze Prezesa Rady Ministrów. Myślę, że z dobrym skutkiem. Na dniach należałoby się spodziewać decyzji podpisanej przez Premiera Morawieckiego. Z tego co wiem, to pismo w tej sprawie z Opola wyszło do Warszawy. W Warszawie tylko czekamy na pozytywny podpis i przyznanie kilkudziesięciu milionów złotych z Funduszu Dróg Samorządowych na uzbrojenie tej strefy.

I Love Nysa: To na koniec. Już niebawem dla posłów rozpoczną się wakacje. Korzystając z czasu wolnego, planuje Pan wziąć udział w wydarzeniach organizowanych w naszym regionie?

Kamil Bortniczuk: Chciałbym w większości. Po raz pierwszy udało mi się zostać dumnym sponsorem mojej ulubionej imprezy na naszym terenie, czyli Festiwalu Ognia i Wody. Jest to bardzo widowiskowa impreza, którą dziesiątki tysięcy ludzi przyciąga z całego województwa swoją widowiskowością. Połączenie sztucznych ogni z odbiciem w Jeziorze Nyskim i górami w tle jest niezwykle spektakularne. Ale czeka nas jeszcze wiele innych imprez, jak np. dożynek, które chciałbym odwiedzać. W ramach akcji ,,Poznaj swojego posła”, czy w ramach kampanii wyborczej prowadzonej od września. Będę chciał być bardzo aktywny, szczególnie na tym terenie, bo chciałbym, aby tym razem Powiat Nyski miał swojego posła od początku kadencji. Szczególnie, że wszystko wskazuje na to, że Zjednoczona Prawica utrzyma swoje rządy i przez następne 4 lata będziemy rządzić Polską. To jest tym bardziej ważne, aby była kontynuacja, i aby samorządowcy z Powiatu Nyskiego mieli do kogo się zwrócić, do kogoś pochodzącego z tych terenów o pomoc w realizacji ważnych dla mieszkańców spraw.

I Love Nysa: Panie pośle, bardzo dziękuję za rozmowę.

Kamil Bortniczuk: Dziękuję.

Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.