K. Kolbiarz – Inwestujemy w rozwój dla przyszłych pokoleń

KK_1

O bieżących sprawach dotyczących kredytu, FSD i strefy ekonomicznej portal iLoveNysa.pl rozmawiał z burmistrzem Nysy Kordian Kolbiarzem.

iLoveNysa: Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej, na pański wniosek radni przegłosowali zaciągnięcie pożyczki na niemal 20 milionów złotych, co wywołało falę burzliwych dyskusji. Na co Gmina Nysa zamierza wydać te niemałe środki?

Kordian Kolbiarz: Nie ma mowy o jakiś katastrofalnym zadłużeniu gminy, jest to oczywista bzdura. Największy stan zadłużenia był w czasach kiedy  rządzili nasi oponenci którzy dziś krzyczą „jesteśmy na skraju bankructwa”. Na dziś uważam, że jesteśmy w takim stanie gospodarczym, że nie mamy innego wyjścia i musimy nadać kopa do rozwoju dla Nysy, do czego również ma się przyczynić ten kredyt. Warto inwestować w ludzi, w gospodarkę i w sytuacji za 2-3 lata, kiedy Nysa nabierze rozpędu, nie będziemy mieć problemu ze spłatą tego kredytu czy innych. To nie jest stopień zadłużenia, który nas powala bądź skazuje na zagładę. Na dziś poziom naszego zadłużenia jest poniżej średniej ogólnopolskiej i wojewódzkiej, więc uważam, że nie ma co straszyć niepotrzebnie ludzi. Nic złego się nie dzieje – pracujemy. Inwestujemy w halę sportową, w FSD. Przypomnę, że 20-30 lat temu Nysa była nawet potencjalnie brana pod uwagę przy tworzeniu województw jako stolica, a dziś jest miastem peryferyjnym. Możemy dbać o to żeby nie brać kredytów i się nie rozwijać, ponieważ „fajnie nie mieć kredytu”, albo podjąć odważne decyzje, aby rozbudzić gospodarkę. Ja podejmuję właśnie takie decyzję wraz z większością radnych. Musimy być miastem ambitnym, z aspiracjami ponieważ tylko takie miasta się teraz liczą.

iLN: Czy w takim razie inwestycja w halę sportową to inwestycja w rozwój czy rozrywkę?

KK: Hala nie jest rozrywką – w dzisiejszych czasach hala jest koniecznością. W Nysie o powstaniu profesjonalnej hali mówi się od niemal 70 lat. Dla mnie dużym wstydem jest to, że takiej hali wciąż nie było. Chcemy żeby siatkarze grali w Plus Lidze, co uniemożliwiał brak odpowiedniego zaplecza. Hala na 3 tysiące miejsc ma zapewnić zwrot kosztów imprez i zarobek. To, że budujemy teraz w hali loże sponsorskie ma zapewnić również zarobek dla miasta. Hala sportowa z pewnością nie będzie deficytowa, a taki obiekt będzie przyciągał duże imprezy które w końcu muszą być w Nysie. Mówimy tutaj o targach, impreza sportowych, przedsiębiorczości. Żyjemy w takich czasach, gdzie sport i biznes są silnie powiązane. Dla mnie taka hala jest przepustką na wyższy poziom.

iLN: Trzeba wydać kolejny milion na loże sponsorskie. Dlaczego dopiero teraz pojawił się taki wniosek?

KK: Mamy większe finansowanie z ministerstwa, aż o 3 miliony złotych,  co wcale nie oznacza, że wszystkie pieniądze zainwestujemy w halę. Wykorzystamy to na to, żeby ta hala była jeszcze lepsza. Loże sponsorskie nie są koniecznością, jednak jeśli myślimy o pozyskaniu poważnych sponsorów to takie osoby i instytucje oczekują loży sponsorskiej, skąd będą mogli w spokoju obejrzeć mecz czy inne występy artystyczne. Każdy kto był na obiekcie sportowym z prawdziwego zdarzenia to wie, że takie loże są normalnością.

iLN: Rozwój to jednak przede wszystkim nowe miejsca pracy. Jak w tej chwili wygląda sytuacja na terenie FSD? Czy wciąż hula tam wiatr czy jednak pojawili się już pracownicy?

KK: FSD rusza powoli do przodu. W tej chwili instaluje się nasz pierwszy inwestor firma TGJ Group, która ma rozpocząć produkcję już od sierpnia. Także firma Kler, zajmująca się produkcją mebli jest po naborze w Powiatowym Urzędzie Pracy, zatrudni na początek około 40 osób, a docelowo przynajmniej 100. W tej chwili trwają kolejne rozmowy i negocjacje. Myślę, że w przeciągu 2-3 tygodni poznamy kolejnych inwestorów którzy zamierzają przy Szlaku Chrobrego ulokować swoje biznesy. Będziemy budować na terenie FSD nowe hale produkcyjne, to są pieniądze pochodzące z Unii Europejskiej i właśnie na takie rzeczy będziemy wydać pieniądze z kredytu, ponieważ musimy mieć wkład własny. Pieniądze z kredytu będą pracować i ściągniemy 2- bądź 3 -krotnie więcej pieniędzy, co nie byłoby możliwe bez tego kredytu, który nie jest niczym strasznym. Przypomnę, że Opole wypuściło obligacje w kwocie 150 milionów złotych i jest znacznie bardziej zadłużone od Nysy. Oczywiście jest to też inny potencjał, ale tam nikt nie krzyczy o jakimś zadłużeniu ponieważ jest to nieprawda. Miasta inwestują w rozwój – kto nie zainwestuje w rozwój ten zginie. I to jest przykład z Nysy. Nikt nie daje laurek za to, że ktoś ma budżet bez zadłużenia. Pieniądze robią pieniądze. My inwestujemy te pieniądze, w rozwój dla przyszłych pokoleń: FSD, hala, bon wychowawczy czy strefa ekonomiczna.

iLN: Nie tak dawno temu mówił Pan, że inwestycja w strefę ekonomiczną pieniędzy gminnych jest niemożliwa, za co spotkał się Pan z atakami ze strony Platformy Obywatelskiej. Czy coś się zmieniło w tym względzie?

KK: Na dziś taka inwestycje nie jest możliwa prawnie. Unikamy tutaj nazw partii politycznych, ponieważ nie jest to konieczne. Gmina nie może inwestować pieniędzy w nieswoje tereny, a każdy kto mówi inaczej po prostu kłamie. Czynimy starania z rządem, aby wymienić część gruntów należących do Agencji Rynku Rolnego zamienić na gminne tereny komunalne. Chcemy się zamienić i już aktywnie działamy w tym temacie. Myślę, że rozstrzygnięcie sprawy powinno nastąpić w przeciągu kilku tygodni. Obecnie możemy doprowadzić wszystkie media, ale tylko i wyłącznie do granic strefy, czyli tam gdzie sięga obecnie nasz teren. Każdy potencjalny inwestor musiałby sam doprowadzić media od granicy strefy, aż do swojej lokalizacji. Dlatego tak bardzo zależy nam, aby pozyskać przynajmniej część terenów w samej strefie.

iLN: Mamy wakacje, do Nysy przyjeżdżają turyści, a centrum Śląskiego Rzymu pozostawia jednak wiele do życzenia, zarówno jeśli chodzi o turystów jak i samych mieszkańców. Wszędobylskie parkingi, krzywe chodniki, atakujące zewsząd reklamy. Kiedy możemy oczekiwać jakichś realnych zmian na tym polu?

KK: Te zmiany będą za chwilę i będzie ich mnóstwo. W tym roku składamy wniosek i mam nadzieję, że Marszałek Województwa zaopiniuje go pozytywnie. To jest naprawdę potężny wniosek w ramach gospodarki nisko-emisyjnej na który składa się: budowa Centrum Przesiadkowego, remont ulic: Kolejowej, Wrocławskiej, Rynku i Brackiej czy Piastowskiej z budową parkingu podziemnego (Piastowska jest w gestii Starostwa Powiatowego – red.). Z pracami ruszamy na wiosnę i musimy je zakończyć do 2018 roku. W tym momencie będziemy mieli zrobione całe śródmieście, którego wreszcie nie będziemy musieli się wstydzić. Ruszamy także z porządkowaniem reklam w ramach ustawy krajobrazowej.

iLN: Dziękuję za rozmowę.

KK: Również dziękuję.

Podobne Posty

Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.