Joanna Burska ,,- Sprawę oddam do sądu.”

Sporu w powiecie ciąg dalszy. Dzisiejszy dzień jest bardzo burzliwy dla samorządowców z Powiatu Nyskiego. O co chodzi tym razem?

W poprzednim artykule pisaliśmy o sporze na linii Piotr Woźniak – Zarząd Powiatu. Samorządowcy dyskutowali na temat małżonki radnego, która w Ekonomiku pełni funkcję kierownika szkolenia praktycznego. Pod lupę brana jest także siostra obecnej członki Zarządu Jolanty Buskiej.

Jeśli osoby, które przechodzą jednym głosem w tajnym głosowaniu, mówię tutaj o zastępcy dyrektora w Rolniku, są spowinowacone z członkami zarządu i, mam takie wrażenie, są zaskoczeniem na tej funkcji, to coś nie działa tak jak powinno. – mówi radny Piotr Woźniak

Sprawę skomentowała członkini Zarządu Powiatu Nyskiego Joanna Burska, ponieważ sprawa tyczy się jej siostry.

Jeżeli Pan Woźniak nie przeprosi mnie oficjalnie za to oczernianie na sesji to ja tą sprawę oddam do sądu. […] Pan Woźniak stawia mnie w złym świetle. Jeżeli chodzi o Rolnik to wicedyrektorem została moja siostra. To był wybór Pana dyrektora, nie mój. Ja nie jestem odpowiedzialna ani za oświatę, ani nie jestem starostą. Jestem na stanowisku członka zarządu. Też nie możemy patrzeć w świetle takim. To jest osoba, która ma 16 lub 17 lat pracy w szkole jako nauczyciel. Jest nauczycielem dyplomowanym, skończyła filologię polską, była nauczycielem wcześniej w Biechowie, miała część etatu w bibliotece, więc ma pełne kwalifikacje, żeby pełnić takie stanowisko.– mówi Joanna Burska

Jako dodaje członkini zarządu, nie sama nie może zabraniać dyrekcji podejmowania decyzji, a tym samym blokować siostrze drogę do awansu. Joanna Burska zaprzecza także, aby jej kolejna siostra pełniła funkcję wicedyrektor w Mechaniku, bo jak podkreśla, jej żadna rodzina w tej placówce nie pracuje.

Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.