Serca dla Weroniki. Wrzucać do nich można plastikowe nakrętki

Zbierasz nakrętki, ale nie wiesz gdzie je oddawać? W Nysie pojawiły się dwa stałe punkty. Cel jest charytatywny. 

Przed Urzędem Miejskim oraz Halą Nysa stanęły dwa serca na nakrętki. Teraz mieszkańcy Nysy będą mogli je zapełniać. Następnie kilogramy nakrętek będą oddawane do punktów skupu, a pieniądze zostaną przeznaczone na leczenie chorej na mukowiscydozę Weroniki.

Jest to duża rzecz, duże serce. Myślę, że teraz będziemy mogli wspierać w sposób bardziej zorganizowany, wizerunkowo lepszy, bo mamy dwa obiekty, dwa serca, w dwóch miejscach – przy Urzędzie Miejskim i przed halą sportową. Chcemy wesprzeć tych najmniejszych głównie. Każdy potrzebujący, który będzie potrzebował wsparcia nakrętek będzie mógł liczyć na pomoc. Też pomoc mieszkańców, którzy będą mieli wreszcie dwa stałe punkty opakowane w formułę serca. mówi burmistrz Nysy Kordian Kolbiarz

Weronika, dla której powstały serca wymaga ciągłego leczenia. Pieniądze przeznaczane są m.in. na rehabilitacje i wyjazdy do specjalistycznych ośrodków. Marzeniem jest także przeszczep płuc, który mógłby zakończyć zmagania z chorobą. Dziewczynka jest uczennicą Szkoły Podstawowej nr 3 w Nysie.

Wiem, że na razie nie jest kwalifikowana do tego przeszczepu, ale próbujemy też w tę stronę pójść, bo daje jej to większe szanse. Jest to młoda dziewczynka, chodzi do 7 klasy, więc liczymy na to, że jeszcze długie życie przed nią. […] W ubiegłym roku Weronika chodziła do szkoły. Bardzo chce chodzić i tęskni za rówieśnikami. W tym roku podjęła próbę nieskuteczną. Nie dała rady przejść kilku kroków. Bardzo ją to męczy. W tej chwili jest podłączana do respiratora, czyli oddycha tylko za pomocą urządzenia. Wyłączana jest na krótko. Teraz wznawiamy nauczanie indywidualne w domu – mówi dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 w Nysie Maria Wiercigroch

Projekt stworzenia serc zrealizowała spółka EKOM. Jak mówi sam prezes, jeśli zapotrzebowanie na serca będzie większe spółka postara się wykonać ich większą ilość.

Nie ma w tym pojemniku nic skomplikowanego. Otwieramy z tyłu kłódkę, wysypujemy te wszystkie nakrętki, pakujemy w woreczki i zbieramy w magazynie. Na pewno jest już nawiązany jakiś kontakt z fundacją, która się właśnie tym zajmuje. Takie fundacje specjalistyczne mają większe możliwości logistyczne. Oni zbierają tam powiedzmy 10 ton takich nakrętek i później mogą sprzedać do recyklera. Ten recykler przyjmuje nakrętki i wypłaca gotówkę potrzebną dla tej osoby, dla której nakrętki były zbierane. – mówi prezes spółki Damian Nowakowski

Należy pamiętać, że nakrętki powinny być plastikowe. Kształt nakrętek nie ma znaczenia. Mogą być po produktach spożywczych, a także chemii gospodarczej. W takich sercach nie powinny znajdować się baterie, czy śmieci.

Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.