Na straganie w dzień targowy… wielki ruch!

Poduszki, opony, starocie, spodnie, bielizna, ozdoby wielkanocne, kalosze czy spódnice – ciężko wymienić towar jakiego dziś (19.03) nie było na nyskim targowisku.

Boczna płyta Stadionu Stali pękała w szwach, a znalezienie wolnego miejsca parkingowego w okolicach graniczyło z cudem. Czego szukali kupujący i co ich przyciąga na targ? Odpowiedzi były naprawdę różne:

  • Wolę kupić dwie tańsze bluzeczki niż jedną droższą w centrum. Wiem, że nie będą to ubrania na lata, ale przynajmniej szybko przewietrzę szafę, mówi pani Alina, która regularnie odwiedza kupców.

  • Szukam jakieś taniej kurtki, a poza tym interesuję się starociami, których nigdzie w okolicy nie można kupić, mówi emeryt – pan Marian.

Handlujący rozstawiają się już nie tylko na płycie bocznej, ale zajmują kolejne stanowiska wokół głównej płyty. Ponadto na stadionie pojawiło się dziś około 150 ton tłucznia, co znacznie podniosło komfort zakupów, mówi menadżer Targu Miejskiego Patryk Melerski. To z kolei  przekłada się na liczę osób odwiedzających targowisko:

Podsypka była możliwa dzięki sprzyjającej aurze. Jak tłumaczy Patryk Melerski – gdyby to zadanie było wykonane wcześniej, przy niesprzyjającej aurze ,to zdaniem ekspertów ziemia wchłonęłaby cały tłuczeń.

Przypomnijmy, że po pierwszych podliczeniach z tytułu handlu na płycie bocznej do miejskiej kasy wpłynęło aż 39 tysięcy złotych, wobec 11 tysięcy – kiedy to handel odbywał się na prywatnym terenie.

 

Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.