Złodzieje wystraszyli się nyskiego kata

Nie wolno zadzierać z nyskim katem. Złodzieje długo nie nacieszyli się łupem, który ukradli legendarnej postaci ze Ślaskiego Rzymu.

Jedną z najbardziej znanych postaci w naszym mieście jest nyski kat, w którego postać od lat wciela się Jerzy Gadowski. Mieszkaniec Nysy jest atrakcją podczas wielu wydarzeń w regionie, a dzieląc się swoją pasją podróżuje po całej Polsce. W zeszłym tygodniu kat zawitał na Jarmark Świętojański w Krakowie. Niestety, na miejscu artysta został okradziony. Łupem stały się maski hańby.

Przez 20 lat w odtwórstwie historycznym, służyły mi jako rekwizyty do pokazywania widzom, jak wymierzano kary na honorze i cieszyły oko zwiedzających stanowisko kata – pisał Jerzy Gadowski

Na szczęście, internauci pomogli w zlokalizowaniu rabusiów. Teraz maski hańby znów trafią w ręce nyskiego ”barbarzyńcy”. Jak zaznacza nyski kat, od teraz całe wyposażenie będzie jeszcze bardziej strzeżone.

Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.