Pokażą swoją siłę i piękno na wybiegu. Finał projektu ,,Piękna i Bestia” przed nami

Pokazują jak silna może być każda kobieta, jak odzyskać radość po chorobie oraz jak spełniać swoje marzenia. O projekcie ,,Piękna i Bestia” opowiada nam organizatorka Monika Wieja – Baczyńska.

I Love Nysa: Wielkimi krokami nadchodzi drugi finał projektu ,,Piękna i Bestia”. Od miesięcy panie przechodzą metamorfozy, by zaprezentować się przed publicznością. Wszystko jest już gotowe?

Monika Wieja – Baczyńska: Pielęgnujemy wszystko do końca, by był błysk. Musi być perfekcyjnie.

ILN: A co dokładnie czeka nas 8 marca?

MWB: Na pewno będzie dużo atrakcji. Zaczynamy od panelów dyskusyjnych ze specjalistami, m.in. psychoonkologami, onkologami, dietetykami. Druga część będzie składać się z panelu artystycznego. Przyjadą styliści ze świata mody. Będziemy rozmawiać o modzie, stylizacjach, makijażach, a także kosmetykach, które można stosować po chemii. Będzie można zbadać także jakość swojej skóry. Na koniec zaplanowaliśmy pokaz mody. Będzie 5 lub 6 projektantów. Od sukni balowych, ślubnych poprzez fajne kostiumy. Dziewczyny będą w różne makijaże wystylizowane i będą siedzieć jak królowe w sukniach od projektantów. Pełna metamorfoza. Następnie będą koncerty muzyków z Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nysie. Dodatkowo mamy catering. Będzie się można napić winka. A dla każdej Pani z okazji święta przygotowana będzie różyczka.

ILN: To będzie profesjonalny pokaz mody, ponieważ też będą profesjonalne osoby, które zajmują się tym na co dzień.

MWB: Tak, mamy reżyserkę pokazów, która będzie uczyć chodzić nasze bohaterki oraz będzie ćwiczyć z modelkami. Próby będą od rana. Przyjedzie także organizatorka imprez modowych na całym świecie, która pomoże wszystko dopiąć na ostatni guzik. Będą też stylistki oraz projektanci z wysokich półek. Będzie się działo.

ILN: Będzie to miłe wydarzenie dla pań, ale czy panowie także powinni pojawić się na finale projektu?

MWB: Jak najbardziej Panowie powinni się pojawić i zobaczyć jak ich żony, dziewczyny przechodzą metamorfozy. Poznać je na nowo, odkryć ich piękno i kobiecość. Myślę, że to wpływa także na związki. Jeśli kobieta będzie się czuła ze sobą dobrze, to i w związku będzie pięknie.

ILN: Mówimy o tym jakie są plany, a dużo już zostało zrobione. Do samego końca robicie zdjęcia.

MWB: Robiłam sesję w szpitalu onkologicznym w Opolu z pacjentkami. Jest to taka innowacja w projekcie. Postanowiłam o to poszerzyć, bo gdy jeździłam do Opola, to szpital bardzo dobrze to odebrał. Pomysł został bardzo dobrze odebrany przez lekarzy, w tym ordynatora oddziału ginekologicznego. Nawet oni wezmą w tym udział i wystąpią w Nysie. Ucieszyli się i współpracując ze mną znaleźli kolejne bohaterki do mojego projektu.

ILN: Jest dużo bohaterek i bardzo dużo się dzieje. Jeszcze nie było finału, ale czy już planujesz kolejną edycję?

MWB:  Oj, na razie tak nie wybiegam, ale może zacznę to szykować o wiele szybciej. Potem brakuje czasu, żeby to wszystko podopinać. Za dużo i za szybko wszystko się dzieje. Na pewno będę szukała zespołu stałego do współpracy. Chcę zbudować team. Będę szukać na stałe fryzjerek, wizażystek oraz osobę, która pomoże mi zorganizować wszystko ze strony marketingowej. Samej jest ciężko, a projekt ma taki rozmach, że nie zdołam ogarnąć tego sama. Będę szukać zaufanych osób i może zrobię casting.

Zapraszam wszystkich. Gala jest za darmo. Jedynie wymagane jest ubranie galowe. Chcemy zrobić to ekskluzywnie i tego będziemy się trzymać.

ILN: W takim razie trzymam kciuki i widzimy się już 8 marca na Dworze Biskupim. Dziękuje za rozmowę.

MWB: Dzięki wielkie!

Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.