O bazylice słów kilka

img_9550

Na temat kościoła św. Jakuba w Nysie można mówić niezwykle ciekawie ale i długo – bowiem historia i dzieje tej budowli są naprawdę imponujące.

Podczas czwartkowego spotkania w Miejskiej i Gminnej Bibliotece Publicznej w Nysie ksiądz prałat Mikołaj Mróz opowiadał o losach najważniejszej nyskiej świątyni. Krzesełka były zajęte już na kilkanaście minut przed spotkaniem co świadczy niewątpliwie o sporym zainteresowaniu historią i kościołem samym w sobie.

O co najczęściej pytają mieszkańcy i turyści? Jak mówi ksiądz Mróz są dwa dyżurne tematy – pierwszy to kwestia krypt pod kościołem, a drugi to pytania o figury apostołów, które jeszcze po II wojnie światowej zawieszone były na filarach.

Niemal wszystkie krypty w kościele zapadły się po powodzi, która nawiedziła miasto w 1938 roku. Wówczas to, wewnątrz zalegała ponad metrowa warstwa muły, po usunięciu którego w posadzce zaczęły się pojawiać szczeliny i pęknięcia – okazało się, że przez wieki w całym wnętrzu budowane były krypty, o których z czasem zwyczajnie zapomniano. Zebrane kości trafiły do zbiorowej krypty która mieści się pod kaplicą Trójcy Świętej. Druga krypta zachowała się pod Baptysterium.

Neogotyckie figury (oprócz jednej) przetrwały pożogę II wojny światowej, i po uporządkowaniu  kościoła wisiały na swoich miejscach – co zresztą widać na licznych powojennych fotografiach. Święci zniknęli dopiero pod koniec lat 50. i dziś można ich zobaczyć w Muzeum Diecezjalnym w Opolu.

Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.