Projekt dla miłośników dwóch kółek. Walka o Pumptrack trwa

Walka o głosy w Budżecie Obywatelskim trwa! Jednym z projektów jest wybudowanie toru do jazdy jednośladem. O wniosku rozmawiamy z pomysłodawcą Krzysztofem Zakowiczem. 
I Love Nysa:  Pumptrack, brzmi ciekawie, ale czym dokładnie jest? 
Krzysztof Zakowicz: Brzmi ciekawie i taki jest. Jest to zamknięta pętla zbudowana z muld oraz zakrętów, skonstruowanych najczęściej w kształcie okręgu, choć możemy spotkać pumptracki o różnym kształcie, ważne aby tor z przeszkodami był płynny do przejazdu.
I Love Nysa: Czy w naszym mieście jest zapotrzebowanie na takie miejsce rekreacyjne? 
Krzysztof Zakowicz: Tak, uważam że jest, w naszym mieście mamy już boiska do piłki nożnej, koszykówki, siatkówki, więc każdy może z tego korzystać, ale co gdy ktoś chciałby pojeździć na rowerze? Legalnych miejsc brak. Pumptrack to świetna forma spędzania wolnego czasu, nie trzeba posiadać specjalistycznego sprzętu, aby zrobić jedną pętlę na torze, świetnie wpływa na koordynację ruchową, zmysł ruchu, kilka kółek na pumpie i już czujemy że brakuje nam tchu, poprawia kondycję. Nie ma limitu wiekowego, idealnie łączy pokolenia.
I Love Nysa: Wygląda niebezpiecznie. Czy rzeczywiście takie jest?
Krzysztof Zakowicz: Wszystko jest uzależnione od nas, muldę możemy pokonać na 3 możliwości, pompując rower, czyli pracując ciałem razem z nim, przejeżdżając muldę na tylnym kole, lub przeskakując z muldy na muldę. Trudność toru jest uzależniona od naszej wprawy na rowerze, z czasem balans ciała polepsza się i możemy zaryzykować pokonanie muldy w inny sposób to może wiązać się z wywrotką, jak to się mawia „jak się nie przewrócisz, to się nie nauczysz”.
I Love Nysa: Gdzie miałby pojawić się taki tor? 
Krzysztof Zakowicz: Tor można umiejscowić w najróżniejszych terenach naszego miasta, super byłoby gdyby każde osiedle miało taki tor, jak jest z orlikami, nie każdy jest sportowcem drużynowym. Najważniejsze jest podłoże aby było stabilne, pumptrack modułowy charakteryzuje się tym że jest zbudowany z elementów, więc można go złożyć i przetransportować lub rozbudować o kolejną linię przeszkód tzw. muldy.
I Love Nysa: Znane są już koszty inwestycji?
Krzysztof Zakowicz: Tak, koszt podstawowego toru to około 110 tysięcy zł z 5-cio letnią gwarancją.
I Love Nysa: Jeśli pojawi się tor, to kto będzie mógł z niego korzystać? Czy łatwo jest nauczyć się jazdy na takim torze? 
Krzysztof Zakowicz: Na torze może jeździć każdy, dzieci od najmłodszych lat, wraz ze swoimi ojcami, mamy też mogą spróbować. Pumptrack staje się coraz to popularniejszy, sam byłem świadkiem gdzie rodzicie szli ze swoim dzieckiem na tor i dopingowali je, sami nawet próbując, ku zaskoczeniu dziadkowie też się mogą sprawdzić. Podstawy jest bardzo łatwo złapać, wystarczy dobrze balansować na rowerze i wczuć się w dany tor. Pumptrack ma też inne korzyści, coraz to popularniejsze organizowanie zawodów dla najmłodszych, aby zaszczepić w nich pasję do dwóch kółek, jak i chęć do rywalizacji. Pumptrack pomaga też przygotować się do innych dyscyplin rowerowych, co może wpłynąć na późniejszy wynik na zawodach.
Gdyby ktoś chciał się rozwijać bardziej na rowerze, może dzięki temu spróbować dyscyplin rowerowych jak fourcross i bmx racing który jest dyscypliną olimpijską. Więc uważam że jako jednostka na rowerze można namieszać dużo dobrego dla siebie.
Ogromna ilość frajdy wraz ze znajomymi, pozwoli na udane spędzanie czasu.
I Love Nysa: Dziękuję za rozmowę!
Krzysztof Zakowicz: Dziękuję!
Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.