5 pytań do Piotra Smotera

Rozpoczynamy cykl artykułów „5 pytań do…”, które kierujemy do kandydatów na fotel burmistrza Nysy. Jak politycy poradzą sobie z odpowiedziami? Jako pierwszego przepytujemy Piotra Smotera – radnego Rady Miejskiej z ramienia Ligi Nyskiej.

1. Co jest najważniejsze w samorządzie? 

Najważniejsi są ludzi i ich problemy. Po co komu samorząd, jeśli nie rozwiązuje najważniejszych problemów mieszkańców? A jeżeli chodzi o ludzi sprawujących funkcję radnego czy burmistrza, to najważniejsza jest osobista odpowiedzialność, bo nasze Zycie publiczne jest pozbawione odpowiedzialności. Burmistrz może dzisiaj podjąć głupią decyzję, czy realizować niegospodarnie inwestycje, a potem powie „nic się nie stało – Polacy nic się nie stało” i wszystko toczy się dalej. Nie tysiące, lecz miliony zł są tracone w skutek niegospodarności władz i nikt nigdy nie ponosi za to odpowiedzialności. „Taki mamy klimat” – chciałoby się powiedzieć.

2. Jak powstał pomysł, żeby kandydować na fotel burmistrza? 

Jestem radnym od dwunastu lat i z upływem czasu coraz bardziej dostrzegam propagandowa pustkę, wygodne życie rządzących, oderwanie od rzeczywistości. Pojecie wspólnego dobra przestaje istnieć, zostało zastąpione dobrym urządzaniem się za publiczne pieniądze – to nas wszystkich niszczy, a ja chce zniszczyć ten układ. Kandyduję, bo mam poczucie misji ratowania Nysy przed lokalnymi politykami traktującymi Nysę jak własną piaskownicę.

3. Dlaczego Nysa jest miastem, w którym warto zamieszkać?

Nysa ma coś takiego jak genius loci. Doświadczam tego od małego widząc jak bogata jest w Nysie kultura i środowisko artystyczne, jak różnorodne jest społeczeństwo, jak ludzie przyjęli do siebie wspaniała historię miasta. Ponadto skala Nysy i pobliski region są odpowiednie do wygodnego życia. Nysa i Jesenik tworzą moim zdaniem doskonały tandem do zapewnienia ludziom wszystkiego co potrzeba młodym i starszym ludziom do życia.

4. Jak Nysa według Pana powinna wyglądać za 5 lat?

Najlepszym sposobem przewidywania przyszłości jest kreowanie przyszłości. Moim celem jest piękna, wspaniała i bogata Nysa z najlepszą edukacją i najlepszymi warunkami do życia. Za pięć lat powinniśmy być już na prostej drodze do osiągnięcia tego celu. Za pięć lat większość absolwentów PWSZ powinna zostawać w Nysie i tutaj realizować swoje plany życiowe, wygodnie mieszkać i pracować.

5. Jak potoczą się dalsze plany, jeśli w nadchodzących wyborach nie uda się wygrać?

Moja żona i dziecko będą się cieszyć z mojego „powrotu” J. A na poważnie – jestem społecznikiem – nie pracuję i nie kandyduję dla pieniędzy, ani prestiżu. Jestem architektem, uwielbiam swoją pracę. Brakuje mi czasu na czytanie, a książek mi stale przybywa. Potrzebuję też czasu na pracę  i zabawę z dzieckiem. Gdziekolwiek zaprowadzi mnie przyszłość nie będę się nudził i będę miał pełne ręce roboty. Nie muszę robić dzisiaj żadnych planów na wypadek przegranej, bo niezależnie od wszystkiego będę sobą, a moje życie jest dla mnie piękne.

Dziękujemy za odpowiedzi!

Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.