Z Nysy płynie wsparcie dla Ugadny

Trudne warunki w Ugandzie poruszyły serca mieszkańców Nysy. Obecnie nie ma miesiąca, aby rodzina z Afryki nie otrzymała pieniędzy na życie od Nysian. 

Ośmioro dzieci, matka bez kończyn, zawalony dom – Aleksandra Mruk nie mogła pozostać obojętna na taki widok. Od razu rozpoczęła działanie i od kilku miesięcy dzieci otrzymują regularnie fundusze na utrzymanie. Podstawowymi zakupami są środki czystości, jedzenia i ubrania, jednak cele rosną wraz z powiększającym się budżetem.

– mówi Aleksandra Mruk, pomysłodawczyni akcji w Nysie. Pieniądze dla rodziny z Ugandy zbierali także uczniowie nyskiego „Mechanika”. Pomysł zapoczątkował w szkole nauczyciel, Tomasz Trybyłowicz.

Koszt wybudowania nowego domu to około 6 tysięcy złotych. Zaangażować się w pomoc ugandyjskiej rodzinie można także na inne sposoby. Jednym z nich jest adopcja na odległość.

A już 21 stycznia w kościele św. Barbara, czyli Kościele Zielonoświątkowym w Nysie zostanie zorganizowany kiermasz, który pozwoli wysłać kolejne pieniądze Ugandyjczykom. Podczas wydarzenie będzie można zakupić m. in. bibeloty, kubki oraz rękodzieła.

Zdjęcia z archiwum Aleksandry Mruk

Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.