Kolbiarz: Umicore to ogromny skok naprzód dla całej Nysy

Prawie 1,5 miliarda złotych, docelowo 1000 miejsc dobrze płatnej pracy m.in. dla programistów i informatyków – tak w skrócie będzie wyglądała fabryka belgijskiego potentata – firmy Umicore. O inwestycji, której powstanie na Specjalnej Strefie Ekonomicznej potwierdził dziś prezes grupy – Marc Grynberg, rozmawiamy z Burmistrzem Nysy Kordianem Kolbiarzem.

ILN: Dzisiaj wielki dzień dla Nysy – spotkanie z przedstawicielami belgijskiej firmy Umicore. O inwestycji wiemy od czerwca, ale jak wyglądały pierwsze rozmowy z przedsiębiorcami?

KK: Początek spotkań z firmą Umicore to jesień 2017 roku. Za chwilę będziemy obchodzić rocznice rozmów, które zakończyły się olbrzymim sukcesem. Pierwsze przyjazdy były czysto grzecznościowe, bo akurat firma szukała w wielu punktach na całym świecie lokalizacji dla swojej nowej siedziby. W Polsce było na początku kilka miast, plus kilka państw europejskich i jedno w Azji. I tak z przyjazdu na przyjazd dochodziliśmy do tego momentu, że byliśmy w coraz mniejszym kręgu zainteresować innych miast, czyli dochodziliśmy do tego finału, w którym miał nastąpić wybór ostateczny pomiędzy miastami, które zostały na mapie zainteresować firmy Umicore. Były to trzy miasta, dwa w Polsce, jedno poza. Decyzja zapadła kilka miesięcy temu, ale została ogłoszona dzisiaj w obecności Pani Minister Jadwigi Emilewicz oraz w obecności wielu osób, które piastują wysokie funkcje w naszym kraju, czyli Wiceministra Macieja Ociepa i Wiceministra Patryka Jakiego. Ogromny sukces.

ILN: Jest się zatem z czego cieszyć?

KK: Tak. Ja bardzo się z tego cieszę, bo tak naprawdę, może jeszcze do końca tego nie dostrzegamy, natomiast jest to ogromny skok naprzód dla całej Nysy, całego regionu. Inwestycja firmy Umicore nazywana jest przez Premiera Mateusza Morawieckiego kluczową dla Polski. To świadczy o randze inwestycji. To jest jedna z najbardziej pożądanych inwestycji w całej Europie. Każdy chciałby mieć tę firmę i tę lokalizację u siebie. Udało się nam. Udało się Nysie. Nie ukrywam, że mieliśmy duży wkład w decyzję, którą podjęli szefowie Umicore. Z tego jestem dumny i dziękuję pracownikom Urzędu Miejskiego w Nysie, którzy stanęli na wysokości zadania i zrobili wszystko, żeby do tej inwestycji doszło. To co się za chwilę wydarzy oznacza, że mniej więcej za dwa lata o tej porze będziemy świadkami uruchomienia produkcji w firmie Umicore, która zainwestuje w Nysie. Dla mnie jest to wydarzenie bez precedensów. Jesteśmy świadkami epokowego wydarzenia, które docenimy pewnie za kilka lat, kiedy już ruszy produkcja i będą tam mieli prace pierwsi pracownicy, mieszkańcy naszego miasta i gminy. Dzisiaj miałem przyjemność stanąć przed Prezesami oraz Panią minister i podziękować w imieniu 66 tysięcy mieszkańców naszej gminy. Byłem dumny, że mogę to zrobić i jestem dumny z naszych mieszkańców, którzy wspierali inwestycję. Początki były trudne, bo wszystko co robimy oparte jest o tajemnicę biznesową i dyskrecję. Natomiast ostatnia prosta to już jest pełna jawność. Mamy firmę, która działa w obszarze ekologii, bardzo czysto, bardzo zdrowo. To jest najwyższy poziom certyfikatów zielonych, czyli przyjaznych środowisku. Tu nie ma żadnego zagrożenia, czy ryzyka. To jest najlepsze, co mogło nas spotkać!

ILN: Jak budowa o wartości blisko 1,3 mld wpłynie na nasze miasto?

KK: To ogromne pieniądze. Nigdy takich nie było wydanych w ciągu 2 lat. Remont jeziora czy też budowa obwodnicy to dużo niższa kwota wydatków. Taka inwestycja sprawi, że nasi lokalni przedsiębiorcy działający w branży budowlanej będą mieli pełne ręce roboty. Tak więc nasi przedsiębiorcy już dziś muszą się szykować do zdobywania zleceń związanych z budową. A później, gdy już fabryka zacznie funkcjonować będzie szerokie pole dla pozostałych przedsiębiorców a także spółek komunalnych takie jak MZK, który będzie mógł dowozić autobusami pracowników czy AKWY dostarczającej wodę i odbierającej ścieki. Ponadto Umicore za naszym pośrednictwem uczestniczył już w spotkaniu z PWSZ w Nysie, która będzie kształciła studentów w kierunkach oczekiwanych przez Inwestora.

ILN: Decyzję Umicore już znamy. Co dalej Panie Burmistrzu?

KK: Najważniejsza jest budowa mieszkań, których dzisiaj w Nysie brakuje. Dlatego jednym z najważniejszych punktów mojego programu wyborczego jest budowa mieszkań. W ciągu najbliższych 5 lat oddamy minimum 600 mieszkań. Będziemy też wspierać budownictwo jednorodzinne. Przykładem tego są październikowe przetargi w ramach programu Działki dla Młodych. Dzięki inwestycji Umicore jest pewne, że w Nysie nie będzie już bezrobocia. Jestem także pewny, że ludzie, którzy wyjechali kiedyś z Nysy spojrzą raz jeszcze na swoje rodzinne miasto, gdy ruszy inwestycja, i być może część z nich będzie chciała wrócić.

ILN: Jedna inwestycja, ale wielu „ojców sukcesu”. Pojawia się coraz więcej polityków, działaczy, czy jednostek organizacyjnych, które przypisują sobie zasługi pozyskania dużego inwestora do strefy Goświnowice – Radzikowice. Komu naprawdę można dziękować?

KK: Cały sztab ludzi pracował na sukces. To jest współpraca między rządem i samorządem. To musi być optymalne, żeby zafunkcjonowało. Są pewne działania rządu, które my nie przeskoczymy, np. granty, zwolnienia, czy rozmowy na szczeblu prezesów firm dostarczających energię lub prąd. To jest kwestia rządu, natomiast te rozmowy na szczeblu lokalnym na temat dróg, uzbrajania, czy dostępu do kadry to zadanie samorządu. Bez któregoś z tych ogniw do inwestycji Umicore’u u nas by nie doszło. Jak mówi sam prezes, tym kamieniem milowym, który to przeważył było podejście władz samorządowych, czyli nas. Dzięki zaangażowaniu ludzi z mojego otoczenia udało się tę inwestycję doprowadzić do końca. Pewnie będzie dużo „ojców i matek sukcesu”, zawsze tak jest. Ja to wszystko przyjmuję z pokorą. Najważniejsze jest to, że jest inwestycja, natomiast wiadomo, że przy tym ognisku będzie się chciało ogrzać całkiem sporo osób, mają do tego prawo mniejsze lub większe. Niech to robią. Fakt jest faktem. Inwestycji firmy Umicore już nikt nam nie odbierze.

ILN: Wiemy kiedy ta pierwsza łopata pod fundamenty zostanie wbita?

KK: Plan to maj 2019 roku. Być może szybciej, ale też Belgowie są bardzo ostrożni, są realistami i nie mówią niczego nad wyrost. Belgowie mają kilka inwestycji za sobą, więc jak planują, to zapewne w maju będzie uroczyste wbicie łopaty. Największym wydarzeniem będzie uruchomienie produkcji, na którą, jak mówił sam prezes czekają kooperanci. Już mają zamówienia. Przyjazd głównego szefa firmy Umicore to tylko „kropka nad i” oraz ostatni podpis pod inwestycją.

ILN: Jakie koszty gmina będzie musiała jeszcze ponieść, aby strefa Goświnowice – Radzikowice była gotowa do przyjęcia firmy?

KK: Zrobimy wszystko, aby Umicore się u nas czuł jak w domu. Począwszy od budowy dróg, kanalizacji poprzez angielskojęzyczne oddziały przedszkolne i szkolne. Pamiętajmy, że Umicore ściągnie menadżerów angielskojęzycznych z całej Europy. Oni muszą mieć też gdzie wysłać swoje dzieci do szkoły czy przedszkoli. To musi być najwyższy poziom nauczania. Do tego się zobligowaliśmy. W przyszłym roku mamy zamiar uruchomić te oddziały. Docelowo chcemy otworzyć w Nysie szkołę międzynarodową. Też nie bez przyczyny pokazujemy naszym gościom całe otoczenie. Patrzą na jezioro i są zachwyceni. To nie tylko biznes, ale także otoczenie i klimat wokół inwestycji. W Nysie mamy fantastycznych ludzi i świetnych mieszkańców, piękne widoki i ładne tereny. Belgowie pytają o modernizację jeziora i deklarują, że chcieliby tutaj zamieszkać. Umicore w Nysie to nowy rozdział w historii miasta, myślę, że rozdział bardzo ciekawy i bogaty. W końcu będziemy miastem, które spełni ambicje i aspiracje mieszkańców.

ILN: Ilu Belgów przyjedzie do Nysy?

KK: Na początku kilkunastu menadżerów, pewnie potem kilkudziesięciu. Wiadomo, że proces produkcji wymaga wdrożenia pewnego cyklu produkcyjnego i przyjadą specjaliści, którzy nauczą wszystkiego nowych pracowników. Będzie to spora kadra, bo mówimy o przyjęciu na początku 400 osób, natomiast Belgowie są ostrożni i pragmatyczni, ale już mówią, że jest to tylko start. Tutaj będzie co najmniej 1000 osób. Jest to dzień, który zapisze się złotymi głoskami w historii gospodarczej naszego miasta i warto ten dzień zapamiętać. 

ILN: Umicore stworzy już niebawem w naszym regionie ogromną inwestycje. Czy możemy liczyć na to, że firma będzie się jeszcze bardziej rozwijać i rozrastać?

KK: Tak. Na chwilę obecną firma planuje trzy etapy rozwoju. Ponadto Umicore to ogromny magnes dla miasta i naszej gospodarki. Chwilę po tym jak media ogólnoświatowe puściły w świat komunikat o tym, że Umicore inwestuje w Nysie, mieliśmy mnóstwo zapytań ze strony różnych firm, czy są jeszcze wolne działki. Prowadzimy rozmowy, ale wszystko jest objęte klauzulą tajności. Do momentu kiedy inwestor nie uzna, że inwestuje wszystko jest tajemnicą biznesową. W przypadku Umicore także przez długie miesiące nie mogliśmy mówić, że rozmawiamy z firmą o takiej nazwie. Trwają rozmowy i myślę, że ruszy sporo innych gałęzi takich jak hotele, bary lub restauracje. Ludzie będą pracować, będą dobrze zarabiać i będą chcieli pieniądze wydawać w Nysie. Jest to punkt startu dla wszystkich gałęzi rozwoju w naszym mieście. Ruszyliśmy do przodu. Jest to 2018 rok, akurat rok 100 – lecia Niepodległości. Jest to pierwszy rok od którego będziemy mogli mówić o innej ścieżce rozwijającej całe miasto.

ILN: Pozostaje nam teraz tylko trzymać kciuki, aby pojawił się kolejny tak duży inwestor jak firma Umicore?

KK: Dokładnie. Trzymajmy kciuki za pozytywne zakończenie kolejnych projektów.

Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.